czwartek, 22 stycznia 2015

Czym się bawi Chłopiec, a czym Dziewczynka?



Jak wiecie mam Córkę i Syna. Sam wychowałem się w jednym domu z Bratem i trzema Kuzynkami. Nie pamiętam żeby ktoś nam mówił, że nie możemy się bawić lalkami bo jesteśmy chłopcami. Zdziwiło mnie zatem, że część Rodziców z uporem maniaka zabiera i nie pozwala się bawić zabawkami "tej drugiej płci".

Chodziliśmy do kuzynek i bawiliśmy się lalkami. Potem One przychodziły do nas i bawiliśmy się autami czy Lego. Na koniec braliśmy rowery, ścigaliśmy się lub biegliśmy zagrać w piłkę. Wszyscy bez wyjątku wspinaliśmy się po drzewach w ogrodzie, paliliśmy liście jesienią. Latem spirytus po kolanach i łokciach lał się strumieniami. Nie było znaczenia czy u chłopców czy dziewczynek, u 10-cio latka czy u 5-cio latki. Dziś wszyscy mamy Rodziny, Dzieci. Ok jest jeszcze jedno z nas stanu wolnego ale... w związku.
Przeglądając od czasu do czasu fora internetowe i słuchając niektórych Rodziców na placach zabaw widzę, że wielu z nich za wszelką cenę "broni" swoich Dzieci przed zabawkami "dla innej płci". Ziuzina bawi się foremkami i autkami w piaskownicy. Podchodzi Dziewczynka i chce się pobawić autkiem. Mama zjawiła się momentalnie i delikatnie zabrała Jej samochodzik dając w zamian laleczkę. Popatrzyliśmy po sobie z Żoną porozumiewawczo. Innym razem Bączek dorwał w markecie malutki, kolorowy wózek dla lalek i ganiał z nim między alejkami. Kilka spojrzeń było wymownych, kilka komentarzy do nas dotarło. Olaliśmy to i kupiliśmy mu wózek. Miał wtedy jakieś 4 latka. Pobawił się kilka dni i wrócił do autek, klocków. Od czasu do czasu wyciągał go jeszcze, wkładał ulubionego misia i woził jak rajdówką.
Teraz gdy oboje potrafią się już bawić samodzielnie, sami wybierają sobie zabawki. Czasem wspólnie budują z Duplo domek dla miśków, czasem bawią się Barbie, czasem autkami lub narzędziami. Oboje ubierają wtedy kaski, biorą zabawkową wkrętarkę i piłę łańcuchową i budują. Nie ma podziału na chłopięce i dziewczęce zabawki - są dziecięce. Nie próbujmy na siłę wciskać zabawek. To nie ma sensu. Nie "poprzestawia się coś tam w głowie" od tego.
Owszem, Dzieci już w wieku 9-12 miesięcy częściej wybierają zabawki stereotypowo powiązane z ich płcią: autka, piłki dla chłopców oraz laki czy misie dla dziewczynek. Dużo więcej czasu spędzają na zabawie nimi. Co nie oznacza, że nie zainteresują się tymi "innymi" zabawkami.
Badania prof. Judith Elaine Blakemore z Uniwersytetu Indiana dowodzą, że zabawki które są neutralne i nie powiązane z żadną konkretną płcią mają większy wpływ na rozwój fizycznych, poznawczych, naukowych, muzycznych i artystycznych umiejętności.
Każda zabawa czegoś uczy. To jest pewne. Pytanie zatem czy rzeczywiście chcemy ograniczyć jakiś zasób wiedzy naszym Dzieciom? Zabawa klockami pomaga w późniejszym życiu w matematyce czy fizyce. Jeśli dziewczynki nie bawią się nimi ograniczamy ich wiedzę w tym zakresie już na etapie wczesnego dzieciństwa. Szkoda, bo mogłaby być fantastycznym, światowej sławy architektem. Może chłopiec który bawi się w sklep czy w gotowanie będzie kiedyś prowadzić międzynarodową sieć handlową lub zostanie szefem kuchni? Nie twierdzę, że bez zabawy klockami nie można zostać architektem, a bez gotowania w piasku szefem kuchni. Nie. Na to wpływa jeszcze dużo innych czynników. Szkoda mi tylko tych Dzieci, którym Rodzice, świadomie lub nie, odbierają część wiedzy i ograniczają ich rozwój.
Spokojnie, ich orientacja seksualna się nie zmieni, a może dostrzeżemy nowe talenty naszych Dzieci. Jeśli natomiast komuś obok się to nie podoba - trudno. Nie jesteśmy słoikiem Nutelli żeby wszystkich zadowolić:)


Żródło:
1. http://www.medicalnewstoday.com/releases/185670.php
2. http://www.naeyc.org/content/what-research-says-gender-typed-toys
3. http://www.education.com/reference/article/toys-gender-roles/

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza