czwartek, 25 listopada 2021

Spływ kajakowy "Tata z Dzieckiem" na Grabi i Widawce 2020


Rok 2020 nie rozpoczął się zbyt optymistycznie. Szalejąca pandemia, obostrzenia, zamknięte hotele, restauracje - to wszystko stawiało nasz spływ pod dużym znakiem zapytania. Biorąc pod uwagę, że jest to impreza na otwartej przestrzeni, płyniemy w kajakach z własnymi Dziećmi postanowiliśmy jednak rozpocząć przygotowania do spływu. Najwyżej odwołamy w ostatniej chwili. Na szczęście udało się i był to jeden z ciekawszych naszych spływów. Dlaczego? O tym za chwile.

środa, 10 listopada 2021

20 prezentów Aktywnego Taty na święta! część 2 - powyżej 200zł




Wielkimi krokami zbliża się okres prezentowy. Gorączka zakupów zaraz się zacznie i staniemy przed wyborem prezentu dla dzieci, mamy, taty, najbliższych czy dla partnera. Czasem wiemy dokładnie co chce druga osoba, a czasem mamy zupełna pustkę w głowie. Własnie dla tych drugich przygotowałem zestawienie 20 prezentów. Są to raczej prezenty użyteczne i w większości takie które sam przetestowałem. Podzieliłem je tez na kategorie cenowe: do 200zł i powyżej. Zapraszam zatem na 2 część listy - prezenty powyżej 200zł.

poniedziałek, 8 listopada 2021

20 prezentów Aktywnego Taty na święta! część 1 - do 200zł


Wielkimi krokami zbliża się okres prezentowy. Gorączka zakupów zaraz się zacznie i staniemy przed wyborem prezentu dla dzieci, mamy, taty, najbliższych czy dla partnera. Czasem wiemy dokładnie co chce druga osoba, a czasem mamy zupełna pustkę w głowie. Własnie dla tych drugich przygotowałem zestawienie 20 prezentów. Są to raczej prezenty użyteczne i w większości takie które sam przetestowałem. Podzieliłem je tez na kategorie cenowe: do 200zł i powyżej. Zapraszam zatem na 1 część listy - prezenty do 200zł.


środa, 3 listopada 2021

Spływ kajakowy "Tata z Dzieckiem" na Czarnej Hańczy 2019 - 2 wersje

 


Moją przygodę z kajakami zaczynałem w wieku 18 lat. Marek z Pawłem zaproponowali abyśmy zebrali ekipę i spędzili w kajakach 2 tygodnie. Padło własnie na Czarną Hańczę. Ekipa zebrana, bilety na pociąg kupione - jedziemy. Żeby dotrzeć nad Hańczę z Krakowa trzeba było jechać pociągiem, potem PKS'em i na koniec piechotą. Namioty, śpiwory, kuchenki, ubrania, jedzenie - wszystko na własnych plecach. Były to jedne z najfajniejszych wakacji, a każdą kolejną rzekę porównywałem własnie do Czarnej Hańczy. Nie ukrywam, że mam do niej ogromny sentyment! Mam wrażenie, że kiedy z Markiem i Pawłem kilkanaście lat później zaczęliśmy organizować spływy "Tata z Dzieckiem" tak na prawdę każdy z nas w głębi duszy miał w planach wrócić na Hańczę.