czwartek, 25 listopada 2021

Spływ kajakowy "Tata z Dzieckiem" na Grabi i Widawce 2020


Rok 2020 nie rozpoczął się zbyt optymistycznie. Szalejąca pandemia, obostrzenia, zamknięte hotele, restauracje - to wszystko stawiało nasz spływ pod dużym znakiem zapytania. Biorąc pod uwagę, że jest to impreza na otwartej przestrzeni, płyniemy w kajakach z własnymi Dziećmi postanowiliśmy jednak rozpocząć przygotowania do spływu. Najwyżej odwołamy w ostatniej chwili. Na szczęście udało się i był to jeden z ciekawszych naszych spływów. Dlaczego? O tym za chwile.

Jak zwykle mieliśmy wiele szczęścia wybierając wypożyczalnie kajaków, Fantastyczni ludzie z wielka pasją do tego co robią! Już podczas wymiany pierwszych e-maili można było wyczuć, że są dumni ze swoich lokalnych rzek i dbają o nie. Dostaliśmy nawet zaproszenie na specjalny spływ organizowany przez nich przed sezonem połączony ze sprzątaniem rzeki. Niestety z przyczyn niezależnych nie mogliśmy w nim uczestniczyć. Myślę, że nie wszystko stracone i jeszcze kiedyś się uda, bo inicjatywa bardzo nam się podoba!


Wracając do meritum. Postanowiliśmy skorzystać z pola biwakowego Kolor kajaki mieszczącego się w miejscu gdzie Grabia wpada do Widawki. Jest to o tyle wygodne, że nie musieliśmy się przenosić i codziennie zaczynaliśmy lub kończyliśmy spływ z tego miejsca. Świetnie utrzymane miejsce z pięknymi drewnianymi wiatami, miejscami na ognisko, grillem, ławkami, dostępem do bieżącej wody i z wychodkiem. 



Pola namiotowe jest na tyle duże, że nawet kilka większych grup nie wchodzi sobie w drogę i każdy ma soje obozowisko. Z minusów mogę wymienić brak cienia; namioty stoją w pełnym słońcu więc o dłuższym spaniu nie ma mowy. W ciągu dnia wiele ekip zaczyna i kończy swoje spływy w tym miejscu więc jest spory ruch pieszych i samochodów. Im bliżej wieczoru tym spokojniej i zdecydowanie ciszej.


Osada kajakowa "Ujście".

Dzień 1 (czwartek) Trasa Brzeski -Ujście rzeka Grabia ( 14 km)

Podczas tego spływu korzystaliśmy częściowo z transportu Kolor-Kajaki. Rano pakowaliśmy się wszyscy do naszych samochodów. Ważne aby wykorzystać wszystkie dostępne miejsca aby samochodów/kierowców było jak najmniej. Jechaliśmy na początek spływu koło młynu "Krzywda" w miejscowości Brzeski. To około 9 km/10 min samochodem. Tam zostawialiśmy dzieciaki z kilkoma ojcami, a kierowcy jechali na pole namiotowe zostawić auta. Tam wsiadali w bus Kolor-Kajaki, który zabierał ich na początek spływu. 

Odcinek zajął nam około 5 godzin. Po drodze oczywiście postoje na kąpiele i jedzenie. Jest to bardzo malowniczy odcinek z wieloma powalonymi drzewami. Kilka razy trzeba było wysiadać z kajaka i przeciągnąć go po konarze. To był nasz pierwszy tego typu odcinek ale wszystkim bardzo się podobało.




Po drodze są dwa ładne miejsca w których można się zatrzymać i wykąpać. 




Tak jak wspominałem jest to wymagający odcinek ze względu na powalone drzewa. Były jednak z nami osoby, dla których był to pierwszy spływ i dały sobie radę. 

Dzień 2 (piątek) Trasa Restarzew -Ujście rzeka Widawka ( 16 km)

Ten dzień rozpoczął się dokładnie taką samą logistyką jak pierwszy dzień. Most w Restarzewie gdzie rozpoczynaliśmy ten etap spływu oddalony jest od Osady o 13 km - około 15 minut jazdy samochodem. Jest spory parking. Pod mostem można schować się przed palącym słońcem.


Na tym etapie również można napotkać sporo powalonych przez bobry drzew. Nam udało się większość z nich przepłynąć bez wysiadania z kajaka. Rzeka miejscami mocno meandruje by za chwilę pozwolić nieco odetchnąć na prostszym odcinku. Po drodze czeka nas jedna przenoska prawym brzegiem rzeki. Kajaki trzeba przenieść na odległość ponad 100 m. Jest to równie piękny odcinek co w pierwszym dniu. Na tym odcinku jest bardzo ładne miejsce z pomostem na lewym brzegu rzeki gdzie można się zatrzymać. 






Niestety nie odbyło się bez wywrotek. Na szczęście rzeka jest dosyć płytka i wszystkie cenne rzeczy są dobrze zabezpieczone.






Ten etap również kończymy w Osadzie.


Dzień 3 (sobota) Trasa Ujście – Zapolice 16 km rzeka Widawka (14 km)


Ostatni etap naszego spływu rozpoczynamy w Osadzie Kajakowej Ujście. Widawka na tym etapie jest już dużo szersza i mniej meandruje. Po około 4 km czeka nas przenoska - przenoska lewą stroną. Zaraz za przenoską jest most drogowy, a za nim na lewym brzegu bardzo ładna plaża - tam zorganizowaliśmy nasz postój.

Baywatch na straży!! Dzieciaki są bezpieczne!

Nasz "Pan od Muzyki"

Największy optymista jakiego znam!!

Tata zawsze czuwa tuż obok!

Nasz "Pan Ratownik" i jeden z organizatorów spływów. 

Gdyby ktoś pytał to to jest autor tych fantastycznych zdjęć!! Na zdjęciu z Tatą... 
Żartuje!! Na zdjęciu z Synem. To konkretne zdjęcie robiłem ja :)

Miejscówka na odpoczynek za mostem.

"Starszyzna" kajakowa... Znają się od wózka!

Kolejne 6 km rzeki jest bardzo spokojne aż dopływamy do kolejnego rozwidlenia. I tutaj zaczyna się niezła zabawa! Pozostałości po starym moście mocno utrudniają płynięcie. Ja wysiadłem z kajaki i pomagałem reszcie. Sam na koniec przeprowadziłem kajak z dzieciakami. Za drewnianym mostem rzeka jest bardzo wąska, nurt dużo szybszy i trzeba się mocno napracować wiosłami. Nie jest jednak niebezpieczna. W miejscu gdzie obie odnogi znów się łączą jest bardzo ładne miejsce na zakończenie spływu. Szeroko i z niewielką plażą po lewej stronie. Tutaj trzeba uważać ponieważ miejscami robi się bardzo głęboko. Dosłownie 1 krok i z 20-30 cm robi się 1,5-2m głębokości. 



Można popłynąć kilka kilometrów dalej aby dotrzeć do Warty. My tutaj zakończyliśmy nasz spływ. Byliśmy mocno wymęczenie pogodą. Słońce tego dnia postanowiło nas mocno dopiec. 

Tego dnia kierowcy razem z kajakami pojechali busem do Osady Ujście po samochody i przyjechali po resztę ekipy. 

Na zakończenie Pan Tomasz zorganizował dla Dzieciaków przejażdżkę starą, odremontowaną Warszawą. Była to niesamowita atrakcja!!




To były wyczerpujące 3 dni!

Cała nasza ekipa razem z Panem Tomaszem.



Kajaki i pole namiotowe organizował Spływy Kajakami Kolor


Koszt kajaka z wyposażeniem - 70zł*

Trzecia osoba w kajaku (dziecko do 6 lat) kamizelka dodatkowo płatna - 10zł*

*Ceny dotyczą oferty dla grupy w roku 2020.


Dokładną relację z naszego spływu możecie znaleźć na moim kanale na YouTubie



Co zabrać do jedzenia na taki spływ? TUTAJ podpowiadamy razem z Córką!

TUTAJ dokładnie opisuje jaki sprzęt może się przydać na takiej wycieczce!

Nie wiesz jaką rzekę wybrać? TUTAJ opisałem kilka moich propozycji!


Zdjęcia: Tomasz Salach

Ujęcia z drona: Spływy kajakami Kolor


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz