czwartek, 15 stycznia 2015

A co z yhm... tymi rzeczami?


Przychodzi wieczór. Mama zabiera się za kąpiel, Tata szykuje kolację, sprawdza czy tornister spakowany. Potem wspólny posiłek i jedno z Rodziców idzie usypiać Dzieci. Kolo północy jedno się budzi pomiędzy Dziećmi a drugie spada z kanapy przed telewizorem. Prysznic, szybkie ogarnięcie mieszkania, pochowanie jedzenia do lodówki i do spania. A jutro będzie...!!!

poniedziałek, 12 stycznia 2015

DIY: "Domek na drzewie" - część 1

Jest takie miejsce 60 km od Krakowa gdzie znajduję cisze, spokój; gdzie powietrze jest czyste i przesycone zapachami przyrody. Miejsce gdzie Dzieciaki bawią się od rana do wieczora na polu, piją mleko prosto od krowy, brudzą się na potęgę a ja wieczorami grzeję się przy piecu kaflowym. Kilka lat temu potrzebna była wymiana pokrycia dachowego i nagle przed domem pojawiła się wielka sterta łat. Pierwszy plan przewidywał spalenie całego materiału ale wtedy coś mnie tknęło. Zabrałem piłę, szlifierkę, wkrętarkę trochę papieru ściernego i mnóstwo wkrętów.

czwartek, 8 stycznia 2015

Ja to mam dziwne podejście do wakacji.

Dzwoni telefon. Kumpel z którym się nie widziałem kilka miesięcy pyta co robię na wakacje. No generalnie zaczynam już tam coś planować ale jeszcze nic pewnego. Gdyby miał propozycję to można by się skusić bo ma Dzieci w podobnym wieku i nawet się dogadują. Bingo!! Ma propozycję! Nie będę musiał już nic planować bo ktoś zrobi to za mnie. Ja tylko zrobię przelew i tyle.

sobota, 3 stycznia 2015

10 rad jak się zachować na rozmowie kwalifikacyjnej


Przeprowadziłem ponad 1000 rozmów kwalifikacyjnych, przeglądałem ponad 10000 CV. Mam dla Was 10 prostych rad jak nie paść w przedbiegach. Nie gwarantuje, że dostaniecie robotę ale przynajmniej zwiększycie swoje szanse.

Śledź pod "szubą" - przepis mojego Taty


Każdy ma w swojej rodzinie dania które pojawiają się okazjonalnie, które nie wiadomo skąd pochodzą ale i tak wszyscy się nimi zajadają. Takim daniem w mojej rodzinie jest śledź pod "szubą" - z rosyjskiego "pod kożuchem" lub pod pierzynką. Robił go zawsze mój Tata, a odkąd zmarł ja przejąłem schedę i robię go minimum raz do roku na Wigilię. Czasem jeszcze w karnawale.